środa, 28 września 2011

Środowy wieczór.

Dzień zleciał szybko,jak lisc z powiewem chłodnego wiatru.
A oni szli wolno,jak wolny taniec,zmysłowy.
Spleceni silnie,w głębokich spojrzeniach.
Otuleni tym chłodnym wiatrem,chłodnego wieczora,w chłodnym mieście
Idą dalej,omijając szybkie jesienne dni,coraz chłodniejsze.



To tyle na dziś.Trzymajcie się.


Chcecie o coś zapytac?


Zapraszam ;)

wtorek, 27 września 2011

Wtorek

Kolejne  nudawe popołudnie z kubkiem kawy i zeszytami,ale trzyma mnie myśl o sobocie,marzy mi się żeby była w dodatku słoneczna ;) 

Chcecie może o coś zapytac?
PYTANIA
Zapraszam.




piątek, 23 września 2011

Piątek

Coraz chłodniejszy jesienny już wieczór.Lato skończyło się na dobre,ale nie rozpaczam.Staram się zapomniec o pewnych niechcianych zdarzeniach które nie powinny miec miejsca,i zrobic miejsce na nowe jednak to trochę trudniejsze niż mi się wydaje.Może przez pierwszy dzień jesieni wzięło mnie na wspominki co popsuło mój nastrój,ale w pore zatrzymała,dalsze pogrążanie się we wspomnieniach i obrazach przeszłości-Klaudia.Teraz jest lepiej,i niech tak zostanie.Mam przecież wkońcu na kogo liczyc.


środa, 21 września 2011

Środa

I znów napisałabym coś ale nie mam czasu.Zmęczona,i kompletnie nieprzygotowana na jutro.Oczywiście nie wyśpie się bo rano będę musiała wcześniej spac żeby jeszcze co nie co powtórzyc na francuski.Pomijając cholerny francuski,jutrzejszy dzień zapowiada się nieźle ;)
Dobranoc.

Wstawiłabym więcej zdjęc ale czas,czas goni ..
M:Łukasz.


czwartek, 15 września 2011

Czwartek

Dopiero co zaczynał się ten tydzień a tu już jutro piątek,którego mam zamiar zaliczyc do jak najbardziej udanych.Sesja,ale nie określe tego jako coś pewnego i spotkanie z Łukaszem :* Więc jak tu piątek ma byc nie udany co?A teraz czas na opóźnioną kawę,i porcje notatek z języka angielskiego.Bye.

Zostawiam Was z trochę odrealnionymi zdjęciami z pewnego osiedla Rudy Śląskiej mianowicie Kaufhaus.





poniedziałek, 12 września 2011

Poniedziałek

Nowy Tydzień,czekam na atrakcje. Mam coraz mniej czasu,czuje jakby uciekał mi przez palce ale postaram się znajdywac czas na bloga,lubie tu zaglądac.Na dłuższe notki nie wiem ile i czy wgl będziecie czekac,zobaczy się. Tymczasem marzę żeby wslizgnąc się już do wygodnego i mięciutkiego łóżeczka...
Dobranocka.

niedziela, 4 września 2011

Siedzę,i zajadam kolacyjke a właściwie już zjadłam haha. Dzień szybko zleciał,rano kościół,potem rower z Panną Aleksandrą która niestety miała pecha ale nie roztrząsajmy tego.Później pojechałam sobie sama,przetrzec stary szlak którym jak pamiętam jeździlam z mamą gdy byłam młodsza do babci.Teraz można tam tylko jechac po to żeby powspominac,niby to nic takiego ale dla mnie dużo,lubiałam tam przyjeżdzac.Dańdówka,małe osiedle Wrzosowa...kamienice które pamiętają pewnie wiele szczęśliwych dni,starszych już mieszkańców.Pamiętam te starsze panie,które były od lat koleżankami mojej babci.Siedziały na ławeczce przed wejściem.Ja zawsze siedziałam na oknie w kuchni,moja druga babcia opowiadała mi że zawsze też tak siedziała...zbierałam liście dębów i żołędzie.Szkoda że już nigdy nie będę mogła tego robic,chociaż chciałabym bardzo.

sobota, 3 września 2011

Piątek/sobota

Mamy godzine 00.12 a więc już SOBOTA!Siedzę sobie,czekam na Kale która jest w łaziencę i się kąpie i zaraz oglądamy Plotkarę haha.Nie mam pojęcia o której pójdziemy ale jest dobrze! :*
Jutro...a właściwie dzisiaj wrzuce jeszcze pare naszych sweet zdjęc haha.

Edit.
Tak jak obiecałam:








czwartek, 1 września 2011

Czwartek

Witaj szkoło tak..? Wakacje i po wakacjach,pomimo tego że raz było dobrze a raz tak źle że nie warto o tym wspominac te wakacje były moimi najlepszymi odkąd pamiętam.Działo się bardzo dużo,poznałam ludzi nowych i poznałam  się na starych ale takie jest życie i nieustannie idzie do przodu.Zanim się obejrzę będzie już połowa semestru,będę rozglądała się jak i gdzie poprowadzę kolejny rozdział w swoim życiu...tymczasem od jutra zacznię się wszystko od nowa,początek czegoś to napewno.Do jutra .

P.S Myślę że nie tylko ja mam takie odczucia  ;)