A oni szli wolno,jak wolny taniec,zmysłowy.
Spleceni silnie,w głębokich spojrzeniach.
Otuleni tym chłodnym wiatrem,chłodnego wieczora,w chłodnym mieście
Idą dalej,omijając szybkie jesienne dni,coraz chłodniejsze.
To tyle na dziś.Trzymajcie się.
Chcecie o coś zapytac?
Zapraszam ;)




