Coraz chłodniejszy jesienny już wieczór.Lato skończyło się na dobre,ale nie rozpaczam.Staram się zapomniec o pewnych niechcianych zdarzeniach które nie powinny miec miejsca,i zrobic miejsce na nowe jednak to trochę trudniejsze niż mi się wydaje.Może przez pierwszy dzień jesieni wzięło mnie na wspominki co popsuło mój nastrój,ale w pore zatrzymała,dalsze pogrążanie się we wspomnieniach i obrazach przeszłości-Klaudia.Teraz jest lepiej,i niech tak zostanie.Mam przecież wkońcu na kogo liczyc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz