środa, 28 września 2011

Środowy wieczór.

Dzień zleciał szybko,jak lisc z powiewem chłodnego wiatru.
A oni szli wolno,jak wolny taniec,zmysłowy.
Spleceni silnie,w głębokich spojrzeniach.
Otuleni tym chłodnym wiatrem,chłodnego wieczora,w chłodnym mieście
Idą dalej,omijając szybkie jesienne dni,coraz chłodniejsze.



To tyle na dziś.Trzymajcie się.


Chcecie o coś zapytac?


Zapraszam ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz