czwartek, 26 kwietnia 2012

Relief!

Mmm ale ulga że już po tym całym sprawdzającym maratonie.Teraz odpoczywamy i bawimy się!

wtorek, 24 kwietnia 2012

Tuesday..

Pierwszy dzień egzaminów.Według mnie nie było tak źle,pytania były dosyć proste a forma czytelna.Po sprawdzeniu tej części jestem nawet z siebie zadowolona,jest dobrze.Może to też dlatego,że mimo wszystko podeszłam do tego na luzie i teraz też niezbyt się stresuje.Wyznaje zasadę "otwartej głowy" i to pomaga.Polecam.
 Tyle o egzaminach i nauce a teraz pora na prywatę i plany odreagowania tego wszystkiego.Czwartek po południu to wypad na małe zakupy i zorientowanie się w aktualnych kolekcjach,mam nadzieje,że wyhaczę coś ciekawego.W piątek szykuje się mała impreza,weekend aktywny bo uczczenie egzaminów z kochanym misiem,poniedziałek kolejna domówka może a potem błoga i spokojna Majóweczka!:) Przyda się dobra pogoda bo zaplanowałam jeszcze kilka innych rzeczy,ale to wkrótce.

To na tyle.



sobota, 21 kwietnia 2012

Tydzień dobiega końca,i wszystko złe idzie w niepamięć.Wczorajsze słoneczne popołudnie w Katowicach,z ukochaną mi osobą,wynagrodziło mi te gorsze chwile.Pędziłam ze szkoły a później na autobus żeby tylko zdążyć ale było warto.
Teraz czas na naukę,a później upragniona wolność.

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Disappointing afternoon..

Witam.
Lepiej już być nie mogło,dzisiejsze popołudnie które miało być z założenia przyjemne,stało się chyba najgorszym.Takiego scenariusza nie przewidywałam,przepraszam.Być w czterech ścianach ,z osobą bardzo ważną,ale zarazem jakby prawie obcą,i czuć straszny chłód.W duszy słyszę tylko narastające uczucie rozczarowania.. 

niedziela, 15 kwietnia 2012

Przerwa.

Jakiś kawałek czasu mnie tu nie było.Po prostu nie miałam takiej potrzeby,nie miałam też wystarczająco dużo czasu.Teraz jestem w takim punkcie,w którym czuje się jakbym była na karuzeli z której nie mogę zejść.Stres,zmęczenie i presja chyba tak na mnie działa.Chciałabym już przeskoczyć w czasie i poczuć się wolna od tych wszystkich negatywnych uczuć.Jeszcze dwa tygodnie czegoś takiego,ale domyślam się,że później znów mnie to dopadnie.Zastanawiam się,ile ludzi w tym momencie tak się czuje..

xoxo

Pierdółki 





środa, 4 kwietnia 2012

Nareszcie!

Znów parę dni nie pisałam ale po prostu miałam urwanie głowy.Ogrom nauki spadł na mnie w tym tygodniu i jeszcze zeszłym,nie dawałam już rady.Dzisiaj nareszcie po przyjściu ze szkoły mogłam po prostu usiąść i nic nie robić,wielka ulga.Jutro będę mogła sobie pospać i wszystko robić na spokojnie,może nawet zrobię sobie wypad do jakiegoś sklepu na małe zakupy :) Chwile odpoczynku nie potrwają jednak długo,bo przerwa to okazja do powtórki przed egzaminami. 24 kwietnia zbliża się nieubłaganie szybko..

xoxo