Pierwszy dzień egzaminów.Według mnie nie było tak źle,pytania były dosyć proste a forma czytelna.Po sprawdzeniu tej części jestem nawet z siebie zadowolona,jest dobrze.Może to też dlatego,że mimo wszystko podeszłam do tego na luzie i teraz też niezbyt się stresuje.Wyznaje zasadę "otwartej głowy" i to pomaga.Polecam.
Tyle o egzaminach i nauce a teraz pora na prywatę i plany odreagowania tego wszystkiego.Czwartek po południu to wypad na małe zakupy i zorientowanie się w aktualnych kolekcjach,mam nadzieje,że wyhaczę coś ciekawego.W piątek szykuje się mała impreza,weekend aktywny bo uczczenie egzaminów z kochanym misiem,poniedziałek kolejna domówka może a potem błoga i spokojna Majóweczka!:) Przyda się dobra pogoda bo zaplanowałam jeszcze kilka innych rzeczy,ale to wkrótce.
To na tyle.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz