Staram się zaplanowac tydzień,uwzględniając "pieczenie" Rafaello na zimno,kolejne spotkanie najprawdopodobniej w Katowicach,pieprzoną wizytę u lekarza w tym samym dniu(niektórzy zawsze mają pod wiatr) i jeszcze pare innych pomyslów niespodzianek kulinarnych haha.Oprócz tego wszystkiego chciałabym znależc czas na aparat i jakiś plener.Zobaczymy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz