Tydzień bardzo szybko zleciał,i dobrze bo żyje hasłem "byle do piątku".Piątki są najlepsze(pomijając weekend) oczywiście.
U mnie w miarę ok,chociaż od pewnego czasu jakoś czuje się dziwnie,najbliższe grono jest dla mnie dziwne.Może już czas powiedziec że jednak nie takie bliskie.Ratują mnie rozmowy w których ktoś naprawdę mnie słucha,zwraca uwagę na to jak się zachowuje,i co we mnie siedzi.Teraz czuje że dużo łatwiej byłoby mi się wygadac komuś dalszemu niż tym którzy otaczali mnie od paru lat.Życie się zmienia,nareszcie to widze,chociaż jednak wolałabym nie widziec.
Florence and The Machine-Shake it Out
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz