piątek, 17 czerwca 2011

Powrót do korzeni


Myślałam nad tym już od paru dni,mocniej od wczoraj..zaniedbałam trochę a właściwie bardzo to nad czym mi ogromnie zależało,moją pasję,moje ambicje aby starac się byc coraz lepszym.Mowa oczywiście o Fotografii przed duże "F".Z czego to wynikło? Chyba z mojego lenistwa i odkładania czegoś na dalszy plan,zawsze sobie myśle "Przecież masz jeszcze czas,spokojnie" a w praktyce wypada to strasznie słabo. Jeżeli się czegoś bardzo chcę to nie powinno tak byc prawda? No właśnie,a pewnych cech strasznie trudno się wyzbyc.Teraz,kiedy jest już luz,kiedy zrobiłam sobie wolne od szkoły przez pare dni jak większosc dotarło do mnie że o czymś zapomniałam,że czegoś mi brakuje.Przeglądałam wczoraj jak codziennie z resztą fotoblogi i dotarło do mnie to wszystko,i zatęskniłam za pilnowaniem zegarka,rannym stresem w dzień umówionej sesji i obciążającym szyje paskiem z aparatem.Teraz pisząc to uśmiechnęłam się. Zmienie to,to właśnie moje postanowienie poprawy i powrotu do korzeni. :)

Moja chyba ulubiona i ostatnia,dawna już sesja z Pauliną.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz