Jeszcze tylko dwa dni i weekend.W sobotę się bawimy,czyli urodzinowe party u Madziaszki ;d A w niedzielę się zobaczy,chociaż jestem pewna że będę dłuuugo wylegiwac się w łóżku,no chyba że przez okno obudzi mnie wcześnie rano sloneczko i pójde biegac,ale jednak bardziej prawdopodobna jest opcja pierwsza.Ale może nie odbiegajmy jeszcze tak daleko hehe mamy dopiero środowy wieczór.Na dworze zimno jakby był październik a nie maj niestety,więc dogrzewam się w fotelu przy kaloryferku,i w cieplutkich kolorowych skarpetach(polecam).Dodam jeszcze że chcę mi się Was mam nadzieje czymś zaskoczyc niedługo,chciałabym naprawdę ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz